Posted on

Czy kobiety się masturbują? Damska Masturbacja [PAN]

Nie wiem czy przeżyjesz szok i czy Cię to zdziwi, ale tak… Kobiety się masturbują. I to dosyć często! Jest to ważne, aby być tego świadomym. Zastanów się nad tym głębiej. Spróbuj zrozumieć… Kobieta ma takie same potrzeby jak mężczyzna. Kobieta tak samo chce czuć przyjemność. Kobieta tak samo chce rozładowania napięcia. Kobieta tak samo chce odskoczni od codziennych trosk.

Kobiety się masturbują… później niż faceci!

Ale po kolei. Zacznijmy od dorastania. Statystycznie dziewczyny w wieku 12-13 dojrzewają już fizycznie. Chłopaki jeszcze nie. Chłopaki mają jeszcze na to czas. Specjalnie podkreśliłem jedno słówko, gdyż dywagacje te często wprowadzają niepotrzebne zamieszanie. Nie, mężczyźni nie są zacofani i nie rozwijają się słabiej od kobiet. Właśnie to stereotypowe myślenie jest sporym zacofaniem. Młody mężczyzna nie ma jeszcze tak zbudowanego ciała jak dorosły, a jego hormony nie działają jeszcze „po męsku” i tyle.

Badania Uniwersytetu w Teksasie ustaliły, że nawet do 81% kobiet masturbuje się regularnie, lub masturbowało się chociaż raz. Dziewczyny zaczyna ciągnąć do tego typu zabaw kiedy przeżywają swoje pierwsze miesiączki. Tak właśnie rozpoczyna się droga do poznawania własnego ciała. Niejednokrotnie jeszcze nawet przed pierwszym stosunkiem z partnerem.

Jest to naturalna kolej rzeczy i chwała za to. Kobiety się masturbują, i dobrze! Bo jeżeli dziewczyna nie odkrywa siebie samej w młodym wieku, to później z partnerem zaczynają się schody. Czemu? Partnerowi będzie trudniej doprowadzić taką kobietę do orgazmu i sprawić jej przyjemność na którą zasłużyła. Często dziewuchy nie wiedza jak się zachować w takich chwilach. Nie wiedza co to za dziwne, narastające uczucie? Co się dzieje? Czemu serce szybciej bije? Co to za porywajace uczucie na granicy bolącego skurczu i przyjemności?

Panowie, nie denerwujcie się nigdy na swoje panny, które same się zabawiają!

Jak często?

Często, oj często. Jeżeli faceci się masturbują cztery razy na tydzień, to kobiety się masturbują z pięć razy! Zastanawiające, prawda? Ale jak się tak solidnie zastanowić, to kobieta przecież się nie pobrudzi przy zabawie. Wystarczy włożyć rączkę…
A nawet nie zawsze trzeba! Tylko się pocierać i… Ewentualnie zostanie troszkę nawilżenia na majteczkach.

A facetom zostaje sprzątać tysiące wijących się główek z ogonkami…

Należy być rozważnym. A rozważni korzystają z wiedzy innych. Tym razem niech ona zostanie mentorką i naucz się – jak ona sobie sprawia przyjemność. Stań się obserwatorem.

Przede wszystkim:

  1. Nawilżenie. Język, naturalne soki Waszych genitaliów lub lubrykant (kliknij!).
  2. Niech prowadzi Twój palec przez moment. Łatwiej zapoznasz się z odpowiednią dla niej siłą nacisku. Będzie ona różna dla każdej kobiety. Ba, różna dla każdego dnia i sytuacji.
  3. Palec, język, czy nos – schemat będzie podobny bez względu na to czym ja stymulujesz. Nie przejmuj się więc. Poznaj charakterystykę i tempo, a potem będziesz Panem każdej sytuacji.
  4. Łechtaczka to jedno. Są jeszcze wargi sromowe, wejście pochwy, okolice odbytu (kliknij!), odbyt, punkt G – zwróć uwagę na to co lubi.
  5. Wasze kobiety się masturbują pieszcząc swoje piersi? To znaczy, że ich sutki są bardzo wrażliwe i odpowiednia stymulacja sprawi im rozkosz.
  6. Tempo – raczej nie bądź zmienny jak pogoda nad polskim morzem. Ale również nie przesadzaj z monotonią. Obserwuj i zbieraj informacje. Co jakiś czas zmieniaj sposób masowania, lizania i utrzymuj go przez dłuższą chwilę. Patrz na jej reakcje.
  7. Komplementy! Nie zasypuj nimi, ale upewnij się, że Twoja partnerka wie, iż dobrze tam wygląda. Niestety, stereotypy robią swoje, a już tym bardziej wśród kobiet. To co widzi się na wyretuszowanych zdjęciach lub filmach to nie jest obraz rzeczywistości. No, chyba, że po 8 zabiegach operacji plastycznych.

Teraz już wiesz wszystko. Zwięźle i na temat. Rozumiesz więc, że masturbacja ma wieeeele wspólnego z seksem oraz grą wstępną. Wykorzystaj to, baw się tym, kochaj to. Inaczej nie ma sensu.
Do następnego! I dzięki wszystkim za maile!

Dodaj komentarz